Miałem 15 lat, gdy pojawiły się pierwsze objawy depresji.
Ta historia to droga, którą dziś pomagam przejść innym.
01
Pierwsze objawy depresji pojawiły się u mnie, gdy miałem zaledwie 15 lat.
Nie byłem w stanie wstać z łóżka, a moje myśli krążyły w kółko wokół tego, co złe. Nie rozumiałem, co się ze mną dzieje.
Kreśląc ołówkiem po szafce motywujące zdania, próbowałem sobie pomóc. Mimo to wystarczył jeden gorszy dzień i wszystko się rozsypywało.
Ale jedna myśl nie dawała mi spokoju:
„Muszę szukać rozwiązań, bo nie chcę tak żyć.”
02
Zapisałem się na terapię. Po kilku miesiącach czułem się lepiej, ale gdzieś w środku wiedziałem, że to nie wystarczy.
Myśli, emocje, łzy. Wszystko wracało.
Trauma po śmierci ojca, którego straciłem w wieku dwóch lat, wciąż była we mnie żywa.
Zastanawiałem się, dlaczego wciąż czuję pustkę. Dlaczego coś mnie blokuje? Dlaczego nie potrafię cieszyć się życiem tak jak inni?
Miałem w sobie setki pytań, ale żadnych odpowiedzi. Przez kolejne lata szukałem.
03
Mając 20 lat, trafiłem na szkolenie z rozwoju osobistego. Prowadzący powiedział wtedy coś, co zostało ze mną na długo. Mniej więcej tak:
„Gdy nosimy w sobie niezaspokojony brak miłości z dzieciństwa, czujemy się, jakby w naszym życiu czegoś brakowało.”
Mówił też o hipnozie, że pozwala dotrzeć do tego, skąd problem naprawdę się bierze.
Wtedy poczułem, że to jest to, czego szukałem przez tyle lat. Nie myliłem się.
Zebrałem pieniądze i odbyłem cztery sesje. Od tego wszystko się zaczęło.
Pamiętam drogę do domu po ostatniej sesji. Siedziałem w autobusie i czułem spokój, jakiego wcześniej nie znałem.
04
Minęło 11 lat.
Ani razu nie wróciło do mnie uczucie pustki. Ani myśl, że czegoś mi brakuje. Ani ślady stanów depresyjnych.
Po prostu odeszło.
05
Przez kolejne lata nie przestawałem szukać odpowiedzi. Testowałem różne metody, poznawałem specjalistów, sprawdzałem, jak działa głowa.
Rozkładałem każdy problem na czynniki pierwsze. Poznawałem siebie.
Jednocześnie budowałem siebie jako mężczyznę. Robiłem po swojemu, nawet jeśli nie zawsze tak, jak inni by chcieli.
Miałem za sobą około 20 różnych prac, krótszych i dłuższych. I w końcu dotarło do mnie, że najwięcej satysfakcji dawały mi chwile, kiedy mogłem realnie coś zmienić w czyimś życiu, kiedy ktoś po rozmowie ze mną zobaczył swoją sytuację inaczej.
Zebrałem wszystkie swoje doświadczenia i sprawdziłem, w czym jestem naprawdę dobry:
Wtedy zobaczyłem, że hipnoterapia łączy to wszystko w jedno.
06
To, co mi kiedyś pomogło, dziś jest moją pracą. Pomagam przejść tę drogę innym, szybciej, niż ja ją przeszedłem, bo wiem już, gdzie szukać.
Cztery sesje zmieniły więcej niż miesiące terapii. Wiem, że to możliwe, bo to przeżyłem.
Dawid
W tej rozmowie z października 2026 roku opowiadam o dzieciństwie, o depresji i o tym, jak dziś pracuję z klientami. Trwa niecałą godzinę.
Otwórz rozmowę na YouTubieDawid Samuła, certyfikowany hipnoterapeuta i trener mentalny.
Pracuję online z osobami z całego świata oraz stacjonarnie w Warszawie.
13+ lat
pracy z emocjami i umysłem, najpierw na sobie, potem z ludźmi
1000+
godzin sesji z klientami
5,0
średnia z 40 opinii w Google
4 sesje
tyle zajęła moja własna zmiana